Brak internetu odciął mnie od świata. Przez święta wiadomo- nie pisałam, było wiele innych obowiązków, a potem brak dostępu. Do tego zbliża się sesja dlatego też postów krótko mówiąc zbyt wiele nie będzie.
Czeka na mnie biologia, anatomia, chemia i poprawa z matmy. Jednakże II kolokwium z matematyki poszło mi wyśmienicie, czyli je zdałam ku zdziwieniu mojej rodziny.
Święta były miłe, dużo wolnego, dwa kilo do przodu, potem Sylwester i Nowy Rok. Był u mnie mój A. więc się nie nudziliśmy. Jak znajdę więcej czasu wrócę do tego tematu.
Dziś nie mam zajęć, więc wróciłam do domu. Wczoraj musiałam jechać tylko na angielski, który niestety nie wniósł nic nowego do mojego życia. Strata czasu i paliwa. Jednak dziś będzie bardziej owocny dzień, gdyż już zaczęłam się uczyć o moich robaczkach. Nie ukrywam dużo tego, a z koła muszę mieć 8,5 pkt na 22. Oczywiście da się to zrobić, nie zamierzam pisać zbója.
Także nadrobiłam troche zaległości na Stardoll oraz UprisingEmpires. Te gry przeglądarkowe kiedyś mnie zniszczą. Aczkolwiek przez jedną poznałąm mego ukochanego więc, czuję sentyment do nieistniejącego już Versusa.
Znowu mam mało czasu, dlatego haotycznie piszę. Może to przez mój słomiany zapał, a może przez brak czasu.
Postaram się poprawić i nadrobić zaległości, oczywiście jeżeli ktokolwiek czyta te wypociny :>
fajny blog ;) Dodawaj sobie zdj będzie wtedy bardziej żywo na tym blogu ;))
OdpowiedzUsuń+ obserwuję i liczę na rewanż ;)
http://possible-lucky.blogspot.com/